Załatwianie pracy po znajomości

Zacznę od tego, że jestem dyrektorem jednej ze śląskich elektrowni. Mianowicie jest to elektrownia fotowoltaiczna. Osiągnięcie przeze mnie tego stanowiska, jednak nie było łatwo. Nie dostałem tego, że tak powiem na tacy. Również nikt mi tej posady nie załatwił. Zawsze, wszystko co osiągnąłem kosztowało mnie dużo wyrzeczeń i kosztowało na prawdę bardzo, ale to bardzo dużo pracy.

Pracuję w elektrowni fotowoltaicznej

elektrowelektrownia fotowoltaicznania fotowoltaicznaNikt także nie zaproponował mi posady dyrektora, ot tak po prostu, nie przyszedłem na to stanowisko można powiedzieć, że z ulicy. Osiągnięcie stanowiska kosztowało mnie bardzo dużo pracy, bo na początku w tej elektrowni pracowałem jako zwykły najzwyklejszy pracownik i montowałem tam ogniwa fotowoltaiczne. Dopiero po latach pracy na takim stanowisku zacząłem awansować coraz to wyżej i któregoś dnia otrzymałem posadę dyrektora. Była sytuacja taka, że mój siostrzeniec zwrócił się do mnie o pomoc w znalezieniu zatrudnienia, ponieważ był bezrobotny. Wcześniej zatrudniała go elektrownia słoneczna, ale jak to w życiu bywa nastąpiła tam redukcja zatrudnię i padło właśnie na mojego siostrzeńca. U nas w elektrowni owszem były wolne miejsca pracy, ale przymusem, można powiedzieć, że warunkiem bezapelacyjnie konieczny, było ogarnięcie dość ciężkiej, wymagającej techniki, jaką jest fotowoltaika. Powiedziałem siostrzeńcowi, żeby poszedł na kurs i po prostu nauczył się ogarnąć chociażby podstawy funkcjonowania i działania właśnie tej dziedziny. Poszedł na kurs i ja właśnie tak, jak obiecałem załatwiłem mu posadę. Z racji tego, że nie ma on ogromnego doświadczenia, ani też wykształcenia w tej dziedzinie to po prostu załatwiłem mu pracę, na najzwyklejszym stanowisku, zresztą ja sam na takim samym stanowisku zaczynałem.

Zresztą ciężko było mu załatwić tą pracę, ponieważ z ręką na sercu na jego miejsce było kilku kandydatów z lepszymi referencjami. Za znalezienie pracy rodzina cała mnie zganiła, ponieważ stwierdzili, że skoro to moja rodzina, to powinienem był mu załatwić pracę na stanowisku kierowniczym. A sam siostrzeniec niepocieszony się… zwolnił.

Jeśli kogoś zaciekawił temat fotowoltaiki, to warto zajrzeć na stronę Solisys.pl