Zadali mi pytanie o domowe filtry do wody pitnej

Nie lubię, kiedy na ulicy zaczepiają mnie jacyś nachalni pracownicy różnego rodzaju firm, chcąc zająć jedynie dwie minutki. No tak, może i miałabym te dwie minuty, ale czy to na pewno za każdym razem będzie tylko tyle trwało? W każdym razie zazwyczaj unikam takich przedstawicieli. Kiedyś jednak zainteresowała mnie akcja, którą rozgłaszali i wzięłam udział w „wywiadzie”.

Pytanie z ankiety – „Czy ma Pani filtr do wody”?

domowe filtry do wody pitnej z WarszawySkutki tego były można powiedzieć pozytywne i zaskakujące. Okazało się, że dzięki temu mam lepszą kondycję i oczywiście moja rodzina chwali sobie smaczne posiłki. Może się wydawać to wszystko jakąś reklamą. Ale ja chcę tylko opowiedzieć o tym, jak to na ulicy zapytali mnie o to jaki filtr posiadam. Nie posiadam, taka była moja odpowiedź. Nic więcej nie chcieli wiedzieć, badania statystyczne. Ale sama się nad tym zaczęłam zastanawiać, dlaczego w zasadzie nie mam. Nie wiedziałam niczego fajnego o filtrach, a na pewno by się przydało. Jak zaczęłam pytać znajomych to okazało się, że w zasadzie każdy z nich korzysta z jakiegoś rodzaju filtra. Zaczęłam się rozglądać za jakimś najprostszym filtrem, a okazało się, że branża, którą reprezentują domowe filtry do wody pitnej z Warszawy jest naprawdę rozbudowana. Znajoma poleciła filtr osmotyczny. Dzieciaki w pierwszym tygodniu po zakupie przybiegły ze szkoły i pytały się gdzie kupuje ta pyszną wodę. Zdziwiły się niesamowicie jak powiedziałam im, że piją wodę z kranu. Ucieszyło mnie to, że dzięki filtrowi mogę mieć nie tylko czysta wodę, ale i również smaczną wodę. Okazuje się, że ma to naprawdę spore znaczenie.

Gotowanie w mojej kuchni przynosi mi o wiele więcej radości dzięki filtrowi, jak to powiązać? A no przede wszystkim tak, że potrawy smakują o wiele lepiej, a nie wspomnę już o tym, jak fajna jest sama świadomość spożywania czystej wody. W związku z tym odżywiamy się zdrowo, a to właśnie na dobrej kondycji zdrowotnej mojej rodziny mi najbardziej zależy.