Sesja noworodkowa z naszymi bliźniakami

Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży bliźniaczej, to myślałam, że oszaleję ze szczęścia. Od razu zaczęłam planować wielkie zakupy, te same ciuszki i może jakaś sesja noworodkowa dla maluchów? Moją głowę przepełniała góra pomysłów, i nie wiedziałam od czego zacząć.

Sesja noworodkowa to świetny pomysł!

sesja noworodkowa

Przeszukałam Śląsk w poszukiwaniu odpowiednich ubranek, i dodatków dla dzieci. Kupiłam stół do przewijania i różne buteleczki. Postanowiłam też wyszukać jakąś dobrą panią fotograf, aby mogła nas odwiedzić, i w tych pierwszych dniach uwiecznić nasze maluchy na zdjęciach. Wiedziałam, że to będzie taka pamiątka na długie lata, i za jakiś czas będą sobie mogły powspominać, jacy byli mali i bezbronni. Uważałam, że taka sesja dziecięca to mój obowiązek, bo przecież dzieci same nie mogą jeszcze podejmować takich decyzji. Szkoda byłoby przegapić taką okazję. Oczywiście, sama będę im robić zdjęcia. No ale takie profesjonalne też jak najbardziej się przydadzą. Będą o wiele lepsze niż moje w takich nieprofesjonalnych warunkach. Każda fotografia dziecięca będzie w odpowiednim albumie. Tak, nakupowałam już albumów do zdjęć, i różnych dodatków, które będzie można na sesji wykorzystać. Chyba każda mama ma taką małą obsesje na punkcie swoich dzieci. Wykonana profesjonalnie sesja noworodkowa na Śląsku z całą pewnością jest spełnieniem marzeń wielu matek!  No ale nic na to nie poradzimy. To już nawet nasza fotografia ślubna nie wymagała tylu przygotowań, które teraz robię, jeszcze przed narodzeniem bliźniaków. Jestem już w 6 miesiącu i nie mogę się doczekać, aż dzieci będą mogły przywitać się ze mną i światem. Pani fotograf już jest zamówiona nawet.

Wybrałam jakąś najlepszą, która ma bardzo napięte grafiki, i wolałam już tak dla świętego spokoju zamówić sobie termin, żeby potem mi nie przepadła. Bo to by była ogromna strata. Zdjęcia chcę mieć najpiękniejsze, jakie tylko mogą być.