Przyklejanie sztucznych rzęs

Bardzo lubię eksperymentować ze swoim wizerunkiem. Ostatnio byłam na makijażu permanentnym. Robiłam sobie brwi, oraz kreski na powiekach. Teraz chciałabym jeszcze zaszaleć i zrobić coś nowego. Bardzo modne jest naklejanie sobie sztucznych rzęs. Zawsze chciałam mieć długie i piękne rzęsy. Muszę się zapisać do kosmetyczki.

Zabieg przyklejania sztucznych rzęs

sztuczne rzęsy warszawaWiem, że jeżeli chodzi o sztuczne rzęsy, to można je sobie zakupić w drogerii i przykleić samemu w domu. Ja jednak nie dałabym sobie rady. Już nawet kupiłam sobie pasek z rzęsami, ale nie umiem i sobie nałożyć. Nawet, gdyby mi to wyszło, to obawiałabym się, ze w niespodziewanym momencie się odkleją. Wolę, żeby zrobiła to profesjonalistka. Zaczęłam szukać salonu kosmetycznego w Internecie. Wpisałam w wyszukiwarce: sztuczne rzęsy warszawa. Znalazłam salon, który znajduje się najbliżej mojego mieszkania. Zadzwoniłam tam i umówiłam się na wizytę. Mam ją umówioną w przyszłym tygodniu. Już nie mogę się doczekać. Ciekawa jestem, jak będę wyglądać. Nadszedł w końcu ten dzień. Pojechałam do salonu kosmetycznego. Tam kosmetyczka położyła mnie na łóżku i przykleiła jakieś specjalne płatki. Następnie wyciągnęła kępki sztucznych rzęs i zaczęła je przyklejać na moje naturalne rzęsy. Tych kępek było mnóstwo. Sam zabieg zajął blisko dwie godziny. Dla mnie to długo, ale wiem, że jest to żmudny zabieg. Miałam już zrobione rzęsy.

Byłam bardzo ciekawa efektu zabiegu. Spojrzałam w lustro. Na początku wydawało mi się, że jest ich za dużo, ale kosmetyczka uspokoiła mnie, że z biegiem czasu się przyzwyczaję. W sumie racja, mając krótkie rzęsy, to może być efekt dużego zaskoczenia. Po dwóch dniach się już przyzwyczaiłam. Wyglądam niebiańsko. Bardzo się cieszę, że się skusiłam na ten genialny zabieg.