Organizacja udanej linii do pierogów

Pierogi to smak dzieciństwa większości polaków. Prowadzenie restauracji, która oferuje kilka rodzajów pierogów to zysk, który jest niemalże pewny. Myślę, że takie lokale mają tyle zamówień, że wprowadzenie automatyzacji jest niezbędne. A jak to zorganizować w efektywny i płynny sposób? Grunt to organizacja pracy. 

Jak zorganizować linię do pierogów? 

linia do gotowania pierogówLinia, która ma gotować pierogi powinna być obsługiwana przez kilku kucharzy. Pierwszy z nich musi zadbać o to, by cały czas wytwarzać niezbędny farsz. Jest on głównym składnikiem pierogów i od niego zależy czy będą smakować klientom. Następnie linia do gotowania pierogów powinna prowadzić do drugiego kucharza – odpowiedzialnego za tworzenie ciasta oraz wycinania kółek. Kółka wraz z farszem muszą przechodzić do trzeciej osoby odpowiedzialnej za klejenie pierogów. Na tym stanowisku może pracować na raz kilka osób – im więcej tym lepiej. Dzięki temu jedna osoba może sklejać ciasto wolniej, lecz dokładniej. Wiadomo, że ręcznie robione pierogi smakują lepiej i kosztują więcej. Następnie pierogi trzeba ugotować. Na tym stanowisku jedna osoba w zupełności wystarczy. ponieważ czas potrzebny do ugotowania pierogów jest krótki. Musi to być kucharz pracujący szybko i zwinnie, aby nie rozgotować niczego. Następna część linii to już pełna automatyzacja, czyli pakowanie. Średni pieróg, który powstał z kółka o średnicy szklanki jest dłoni małego dziecka. Do jednej porcji wystarczy około 8 sztuk.

Chodzi tutaj o linię, która wytwarza pierogi naturalnie, ale na większą skalę. Mam na myśli sporą manufakturę uzyskującą zaskakujące efekty dzięki płynności pracy i zgraniu zespołu kucharzy. Pierogi powstałe w ten sposób są pyszne, nie przypominają tych z fabryk, a przynoszą zyski firmie, która je gotuje.