Nieoczekiwana naprawa drogi asfaltowej

Każdy z nas w swoim życiu miał jakąś zabawą i niezwykłą historię. Często różnego rodzaju przysłowia i powiedzenia biorą się właśnie z tego typu przypadków. Ja wraz ze swoim mężem doświadczyliśmy takiego właśnie zdarzenia dzień po naszym ślubie gdy wracaliśmy z dworka biesiadnego, w którym odbywało się wesele.

Nowa nawierzchnia asfaltowa

naprawa nawierzchni asfaltowejDzień ślubu był dla nas szczególnym dniem pełnym przeróżnych emocji. Od radości i szczęścia po lekki stres i nerwy. Po uroczystości kościelnej wraz z gośćmi przenieśliśmy się do dworku biesiadnego znajdującego się w niedalekiej odległości od kościoła. Zabawa była przednia wszyscy bardzo dobrze się bawiliśmy. Impreza trwała aż do białego rana, a gdy goście się rozeszli wraz z mężem po wyczerpującym dniu i nocy udaliśmy się na krótki odpoczynek. Dobę hotelową mieliśmy do jedenastej, a czekało nas jeszcze zabranie jedzenia, ciast i kwiatów. Gdy już wszystko było zapakowane do auta ruszyliśmy w drogę do domu. Jechaliśmy tą samą trasą co dzień wcześniej, a natknęliśmy się na roboty drogowe. Jakie było nasze zdziwienie gdy okazało się że trwa naprawa nawierzchni asfaltowej i dosłownie został przed nami zwinięty asfalt. Droga którą zeszłego dnia jechała cała karawana biesiadników weselnych dziś wyglądała jak polna droga w dodatku zupełnie nieprzejezdna. Pracownicy drogowi przekazali nam, że powinniśmy zawrócić, bo pracę potrwają do wieczora i nie ma szans na to abyśmy przejechali tą trasą gdyż kładą nową nawierzchnię asfaltu. Zatem wróciliśmy do naszego wypożyczonego garbusa, zapakowani po uszy mięsami oraz słodkościami i nie pozostało nam nic innego jak zawrócenie i objazd, który trwał o wiele dłużej. Po powrocie do domu opowiedzieliśmy wszystko rodzinie i znajomym, śmialiśmy się z tej sytuacji i mięliśmy nadzieję, że droga będzie po naprawie długo nam wszystkim służyła.

Teraz kiedy jestem już ponad rok po ślubie zawsze gdy jadę autem tą trasą wspominam to niezwykłe wydarzenie. Droga jest teraz równa i gładka, nie ma kolein i wybojów. Mam nadzieję że jest to metafora mojego życia małżeńskiego, które będzie tak proste i gładkie i bez wybojów jak asfalt który został naprawiony w dzień po moim ślubie.