Maseczki będę nosił nawet po pandemii

Odkąd zaczęła się pandemia koronawirusa bardzo odpowiedzialnie podchodzę do kwestii noszenia maseczek. Wiem, że przestrzeganie tego obostrzenia jest bardzo istotne dla zdrowia i bezpieczeństwa mojego i wszystkich moich bliskich. Teraz cały czas jest to wymagane a ja zacząłem nosić maseczkę również na świeżym powietrzu. Dlatego, że nasze powietrze już dawno nie jest świeże.

Maska z filtrem chroni również przed smogiem

maski antysmogoweChociaż wszyscy mamy już dosyć noszenia maseczek to ja uważam, że nikomu nie wyszłoby na złe, gdyby nosić je przez cały czas. Odkąd zaczęło się robić zimno i zaczęto palić w piecach to ja noszę maskę nawet na zewnątrz. Na wsi w której mieszkam wieczorem panuje jeden wielki smog. Tego się nawet nie da nazwać nieczystym powietrzem, bo mam wrażenie, że oddycha się dymem prost z komina. I dlatego właśnie postanowiłem kupić sobie maski antysmogowe, które chronią zarówno przed smogiem jak i koronawirusem. To nic innego jak maski z filtrem, który zatrzymuje cząsteczki i wirusy. I powiem szczerze, że odkąd noszę maskę na zewnątrz to lepiej funkcjonują moje chore oskrzela. Mam astmę oskrzelową, więc wdychanie spalin z kominów nie pomaga mi w swobodnym oddychaniu. A w masce oddycha mi się znakomicie i dzięki temu wieczorem i rano nie mam uporczywego kaszlu astmatycznego. Dlatego postanowiłem, że od jesieni zawsze będę nosił maskę. Przynajmniej dopóty dopóki nie poprawi się u mnie na wsi jakość powietrza.

Do noszenia maseczek w sklepach już się przyzwyczaiłem choć nie ukrywam, że wolałbym oddychać wewnątrz pomieszczeń bez maski. Natomiast od pierwszych przymrozków chodzę w masce również na zewnątrz i to wydaje mi się być bardzo pomocne dla mojej astmy. Wdychanie zanieczyszczeń z kominów jest czymś czego chciałbym uniknąć tak samo jak koronawirusa.