Czy trudno przeprowadzić tłumaczenia ustne?

Poznałam pewien czas temu tłumacza, który opowiedział mi o specyfice swojego zawodu. Przeprowadzałam z nim wywiad, ponieważ trochę sobie dorabiam jako dziennikarka.

Jak trudne są tłumaczenia ustne?

tłumaczenia kabinoweBardzo podobało mi się to warszawskie spotkanie, ponieważ ten człowiek był bardzo sympatyczny. Przyjemnie się nam rozmawiało i powiedział mi na przykład to, co zawsze chciałam wiedzieć odnośnie do tłumaczeń ustnych. Przyznał, że tłumaczenia ustne wymagają od niego większego skupienia, ale nie uważa, żeby były trudniejsze od pisemnych. Po prostu mają one zupełnie inną specyfikę. Jedni wolą tłumaczenia techniczne wykonywane na piśmie, nad którymi można się długo zastanawiać, ale nie za długo, bo czas na wykonanie zlecenia też przeważnie nie jest nie wiadomo jak długi. Drudzy z kolei cieszę się, kiedy mogą wykonać chociażby tłumaczenia symultaniczne. To wszystko zależy do charakteru i predyspozycji. Kiedy robi się tłumaczenia kabinowe, trzeba szybciej reagować. Na pewno nie można się godzinami zastanawiać nad doborem odpowiedniego słowa. Z kolei tłumaczenie na przykład książki czy jakiegoś skomplikowanego tekstu technicznego wymaga także dużej wiedzy, ale jednak jest to zupełnie innego rodzaju praca. Wtedy trzeba starać się znaleźć jak najlepszą konstrukcję zdania, która oddałaby najlepiej sens wypowiedzi oryginalnej.

W czasie tłumaczenia na bieżąco nie ma czasu na długie przemyślenia, więc po prostu człowiek się stara sprawić, aby obcokrajowcy zrozumieli ogólny sens. To nie jest jak tłumaczenie poezji. Nie musi być ono tak drobiazgowe. Tłumacz, z którym się spotkałam ma wieloletnią praktykę w swoim fachu i mówi, że nie zamieniłby tej pracy na żadną inną.